II Kociewski rejs na zachód Bałtyku

 W tym roku planujemy popłynąć do Kopenhagi lub zamiennie w razie zbyt silnych wiatrów, dookoła Rugii, Fehmarn lub połuniowa Szwecja. Możliwość obejrzenia miejsca gdzie na mielizne weszła ZJAWA IV. Termin rejsu 12.08.2016 - 19.08.2016.

My Kociewiacy płynęliśmy już na wschód i  na środek Bałtyku, dookoła Bornholmu i do Kalmaru, na Gotlandię i do Liepaji. W tym roku  jeszcze bardziej na zachód Bałtyku. Kopenhaga, Rugia, Falsterbo. Tam gdzie nam pozwoli popłynąć wiatr.
Koszt rejsu,  wkład do kasy jachtowej1390 zł/os. Rejs skalkulowany tylko i wyłącznie po kosztach. Non profit. W cenę rejsu wkalkulowałem czarter jachtu, 40 litrów paliwa, wyżywienie w morzu, opłaty portowe.
Non profit. Po prostu, trzeba popłynąć w morze, aby odetchnąć świeżym, pełnym jodu powietrzem po siedzeniu na lądzie i żeglowaniu po wodach śródlądowych.

Chcielibyśmy popłynąć z Kołobrzegu do Kopenhagi lub jako alternatywa w razie nieciekawej pogody, na niemieckie wyspy Rugia, Fehmarn, lub południowa Szwecja.

Stolica Danii Kopenhaga to idealne miejsce na spędzenie wakacji o każdej porze roku. Wszystko tu znajduje się w zasięgu ręki tak jak wspaniałe restauracje w ogrodach Tivoli, Pałac w Amalienborg Królowej Małgorzaty, oraz godne zobaczenia zbiory klejnotów koronnych w Zamku Rosenborg. Serce Kopenhagi to długi deptak o nazwie Stroget, wzdłuż którego umieszczone są eleganckie i różnorodne sklepy. Dla zmęczonych turystów pragnących poczuć atmosferę miasta godnym polecenia jest posmakowanie piwa Calsberg lub Tuborg w typowym zestawie z czerwonymi duńskimi kiełbaskami.

Troszkę wiadomości o Rugii tutaj http://www.krajoznawcy.info.pl/przyladek-arkona-byl-zdobycia-31887

Ostatecznie o trasie, w zależności od prognozy pogody, czyli siły i kierunku wiatru, po przedłożeniu załodze argumentów za i przeciw, zdecydujemy z ekipą w dniu startu.
 

      Nawigację  na jachcie prowadzimy elektroniczną oraz papierową. Używamy klasycznych narzędzi.  Pokazuję, że nawigacja na mapie papierowej jest łatwa, miła i przyjemna. Ponadto działa bez energii elektrycznej, nawet przy świeczce ;)  Załoga ma możliwość nauczenia się i używania w praktyce tradycyjnej  nawigacji zliczeniowej, terrestrycznej oraz dokonywania namiarów i określania pozycji różnymi sposobami.  No i oczywiście używamy nowe elektroniczne metody.


      Zapewniam jedzonko w trakcie rejsu. Uwielbiam gotować. Jestem gotującym kapitanem, który nie czeka, aż ktoś inny zrobi papu. Codziennie od rana kręcę się po kambuzie. Preferujemy ciepłe sniadanka, zupki mleczne, słodkie kanapeczki ze swojskim dżemikiem. Dżem robimy własnoręcznie w naszej Agroturystycznej Stanicy Żeglarskiej mieszczącej się w rodzinnym domku  z naszych własnych owoców.  Razem z żoną przygotowujemy prowiant na rejs. Dla miłosników tradycyjnego jedzonka zabieramy swojskie szyneczki, wędzone sery, kiełbaski, pasztety, jedzonko wiejskie w słoiczkach do odgrzania. Dajemy możliwość kulinarnego zabłyśniecia załodze. każda wachta ma swój kuchenny dzień w którym może zaprezentować swoje żeglarskie specjały. Do dzisiaj wspominam naleśniki Łukasza i twarożek Wojtusia.

      Jeżeli wędkujecie weźcie wędki. Jest szansa nie tylko na dorsza lecz i na makrelę. Trafiam w ławice, na górki, dołki i skarpy gdzie żerują dorsze. Ryby sprawiam w  5 sekund, filetuję w 15 sekund. Robię smażone, duszone , gotowane, mrynowane, sałatkę z dorsza.
Wyprawa ze mną na morze to nie tylko przyjemnośc żeglowania ale również przyjemność dla podniebienia. 
Ponadto osobiście polecam regionalne smakołyki w odwiedzanych portach.

Czym płyniemy?

DELFIA 47.  Jacht można stwierdzić, że  bardzo wygodny, przestrzenny, dość szybki. Już przez kociewskich żeglarzy sprawdzony. Dzielny na którym przeżylismy niejedną burzę i sztormowe fale. 

W przypadku dużej ilości chętnych i szybkiego wyczerpania miejsc na rejs istnieje  możliwość odatkowego wyczarterowania jachtu na kolejny tydzień od 19 tego do 26 sierpnia. Koszt ten sam.

Procedura zapisu na rejs:

  1.  Zadzwonić  513 418 709 z zapytaniem czy są jeszcze wolne miejsca na rejs lub napisać maila na afiryn@wp.pl o treści "Witam jestem chętny do udzialu w Kociewskim Rejsie II Na zachód Bałtyku". Po odpowiedzi wpłacić zaliczkę w wysokości 500 zł (wpisowe).
  2. Tworzę grupę kontaktową i kontaktujemy się mailami, jednocześnie informując całą załogę o różnych sprawach dotyczących rejsu (np. o zajęciach z nawigacji w Osieku, pomocy w transporcie do Kołobrzegu itp.). Każde pytanie do mnie czy też do któregoś z was, wysyłamy do całej grupy.

Procedury i terminy wpłat:

  1. Wpisowe - 500 zł - termin wpłaty 08 luty  2017. Po wpłacie wpisowego w tabeli załogi zmieniam wpis na "zajęte" wraz z imieniem.
  2. Rata nr 2 - 500 zł - termin wpłaty 3 maj 2017.
  3. Rata nr 3 - 390 zł - termin wpłaty 3 lipiec 2017.

 

UWAGA! W przypadku rezygnacji z rejsu, zwrot wpłat nastąpi tylko i wyłącznie po znalezieniu na swoje miejsce innego chętnego. Przy czym zawsze tworzę listę rezerwową.

     Tuż przed zamusztrowaniem na jacht należy uiścić u kapitana czyli Jendrka opłatę Kaucję w wysokości 600 zł. Kapitan kaucję wpłaca armatorowi. Jest ona zabezpieczeniem finansowym na poczet niezamierzonych strat nie objętych ubezpieczeniem.  Kaucja do zwrotu po zakończeniu rejsu.

Z kaucji pokrywa się straty spowodowane np. niesubordynacją załoganta. Czyli. Jeżeli załogant pobierze kamizelki lub szelki a je zgubi to z kaucji zwrotnej odliczam. Lub będzie bawić się racami i dla zabawy odpali,  z kaucji zwrotnej odliczam koszt zakupu nowej. Jeżeli wrzuci podpaski czy też husteczki higieniczne do kingstona i zatka tzn popsuje się wirnik potrącam koszt naprawy i części zamiennych. Jeżeli wyrzuci do zlewozmywaka resztki jedzenia lub śmieci odliczam za koszt naprawy. Niewykonywanie zgodnie z poleceniami kapitana w trakcie manewrów portowych i z tego powodu awarie to też potrącenie z kaucji. Zużycie  paliwa powyżej 40 litrów to również dodatkowy koszt potrącany równo od każdego załoganta z kaucji. Ponieważ to będzie sierpień nie będzie trzeba używać ogrzewania czyli już na starcie oszczędzamy paliwo. W zeszłym roku niestety trza było uciekając przed sztormem do Svaneke a na powrocie z braku wiatru przez dobę podpierać się silnikiem, dopłata za paliwo wyniosła po 30 zł na załoganta.

Wyżywienie zapewnia kapitan z wyjątkiem  posiłków w portach, podczas wycieczek i zwiedzania. Wówczas jemy lokalne potrawy za swoje kieszonkowe. Przy czym na wycieczki można zabierać kanapki i napoje z jachtowej spiżarki.  Ciepły posiłek na życzenie, również po powrocie z wycieczki czy to pieszej czy to rowerowej. Jako kieszonkowe proponuję wziąć  kartę bankomatową  z odpowiednimi zasobami finanoswymi  ;)  Oprócz żeglowania, w portach zwiedzanie. UWAGA ! Muzea w Niemczech, Danii i Szwecji nie są tanie. :(

Rok w rok pływa z nami kolega, który rewelecyjnie organizuje wycieczki rowerowe czy też piesze. Układa plany, trasy, wyszukuje bardzo ciekawe, atrakcyjne miejsca. Szybko wynajduje wypożyczalnie rowerów.

Przypominam w Kopenhadze czyli w Danii jako walutę uzywa się KORON czyli DKK, natomiast w Niemczech EURO. W Szwecji również używa się KORON  lecz szwedzkich SEK.

W prowiancie nie zapewniam alkoholu.  Nawet piwa. Nie toleruję spożywania alkoholu na jachcie w morzu i żeglowania po spozyciu z promilkami w krwi. Natomiast w portach, własne lub w knajpce ? czemu nie :)

Na koniec rejsu wystawiam załodze tzw opinie z rejsu,  które należy gromadzić w celu uzyskania wyższych stopni żeglarskich.

II KOCIEWSKI REJS NA ZACHÓD BAŁTYKU 12.08.2017 - 19.08.2017
REZERWACJA MIEJSC
DELFIA 47

kpt

JENDREK

zajęte

I-szy

Emil Sz.

zajęte

II-gi

Andrzej P

zajęte.

III-ci

Cezary P.

zajęte

IV-ty

Wojtek J.

zajęte

załoga

Michał S.

zajęte

załoga

Jakub S.

zajęte

załoga

Zenek F.

zajęte

 załoga

Monika M

zajętie

 załoga

Marek M.

zajęte

załoga

Łukasz Sz.

zajęte

 załoga

Julia P

zajęte

Na pytania co zabrać:

  1. Do spania: śpiwór, podusia, prześcieradełko, kocyk dla zmarźluchów no i dresik lub piżamka. Przypominam, że na jachcie jest webasto, czyli ogrzewanie jachtowe.
  2. Do jedzenia apetyt, sztućce, kubek termiczny z rączką, ściereczka do naczyń.
  3. Do ubrania: buty do wnętrza do jachtu(papucie, sandałki,) buty odporne na wodę, buty do maszerowania i jeżdżenia rowerem, bielizna, odzienie wierzchnie, odzienie nieprzemakalne, okulary przeciwsłoneczne, rękawiczki, czapka zimowa na noc, kalesony albo getry. Na jachcie, po jego pokładzie, poruszamy się w butach z niesmolącą podeszwą (taką co nie zostawia śladów). Ciuchy pakować w woreczki foliowe , następnie w torbę podróżną. Nie zabieramy walizek. Na  walizki nie ma miejsca. Przesąd żeglarski mówi, że parasolka, przynosi pogodowego pecha.
  4. Środki czystości: chusteczki nawilżane (przypominam,  że tych chusteczek nie wyrzucamy do toalety-naprawa zatkanej-na koszt sprawcy), szczoteczka do zębów w etui, mydŁo w płynie pod prysznic - małe na 1 tydzień, ręcznik. Klamerki do prania.
  5. Techniczne: latarka czołówka, scyzoryk surwiwalowca.
  6. Na dolegliwości żołądkowe od choroby morskiej: różne środki począwszy od imbiru, awiomarin, dla umierających na chorobę morską lekarstwo o nazwie TOREKAN. To musi przepisać lekarz. Podobno picie tydzień przed rejsem oraz w rejsie, codziennie, herbaty ze świeżym imbirem, łagodzi, skutki bujania na morzu.
  7. Medycyna: Jakieś środki przciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwgorączkowe, bandaż, plaster itp. Własne leki czyli zapas leków używanych codziennie. Najlepsza rada to, UWAŻAĆ NA SIEBIE.
  8. Karta europejskiego ubezpieczenia zdrowotnego EKUZ. Załatwia się w NFZ.

Żegluję już 39 lat, w tym  po morzu 26. 

Pozdrawiam

Jendrek
kontakt:    kom. 513 418 709

                  mail: afiryn@wp.pl

 

TAK BYŁO W 2016 ROKU kliknij TUTAJ

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poniżej kilka fotek "a tak było w 2015 roku" .
Fotki wykonał Jacek Mac

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

foto: Postój w Allinge

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

foto: A tutaj też w Allinge. Obok nas stoi jachcik, którym przypłynął samotnik, emeryt żeglarz z Lublina Pan Jędrzej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

foto: Dorszujemy pomiędzy Hasle a Hammernhaven.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

foto: Z portu do portu pływaliśmy bardzo wcześnie rano. O świcie wiatr był akurat. Od 12tej już robiła się "damska" pogoda.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

foto: Żegnamy Bornholm. Wyszliśmy właśnie z Nexo.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

foto: Na morzu gładko. Tak też bywało.

Zapisując się na rejs wyrażasz zgodę na prezentację własnego wizerunku przez Agroturystyczna Stanicę Żeglarską Firyn do celów marketingowych.

Andrzej FIRYN

Facebook